O mięsie, kiszonkach i ziemniakach w wywiadzie z Piotrem Galusem

Dziennikarz Radiowej Czwórki i Travel Channel Polska. Instruktor spinningu i trener personalny. Człowiek jedzący z głową!

Poza dziennikarską pracą Piotr Galus na co dzień prowadzi bloga „Forma Galusa”, którego opisuje hasłem:

„Blog pełen pomysłów na dobrą formę”

Przeczytamy tam między innymi, że:

„w dniu pisania tego tekstu mam 33 lata, ale w sumie wciąż jakby 17”

Piotr je mięso, pytanie więc co robi na fleksitariańskim blogu? Otóż, robi to z głową!

Paweł Marciniak:
Co to znaczy „jem mięso… ale z głową”?

Piotr Galus:
„Jestem mięsożerny i nic tego nie zmieni. Lubię widzieć co jem, dlatego unikam na przykład gotowego mięsa mielonego. Jeżeli już mam ciśnienie na mielone to kupuję cały kawałek mięsa i proszę o zmielenie na miejscu. Staram się równoważyć ilość mięsa czerwonego i białego.

Jem głównie piersi z indyka, bo podobno indyk jest bardziej wybredny i nie zje wszystkiego. Choć piersi z kurczaka też mają miejsce na moim talerzu”

PM:
Czy trudno jest „odżywiać się z głową”?

PG:
„Żyjemy w czasach, gdzie praktycznie wszystko mamy podane na tacy. Jedzenie również, szybko , ciepło i smacznie, ale nie zawsze zdrowo.

Kiedy decydujemy się odżywiać z głową wszystko może wydawać się skomplikowane. Jednak prawie wszędzie dziś znajdziemy gotowe dania, które nas nie zniszczą. Warto czytać o tym, co się je i jaki wpływ na nasz organizm mają różne produkty. Mając taką wiedzę świadomie będziemy komponować posiłki w domu czy na stołówce. Wiedząc, że od ziemniaków może urosnąć brzuch i szybko podnosi się poziom insuliny, wybiorę na przykład kaszę lub ryż. Co nie znaczy, że zrezygnuję z ziemniaków. Uważam, że trzeba jeść to co jest od wieków uprawiane w naszym obszarze geograficznym. Dlatego ziemniaki, jak najbardziej wpisane są w moje menu. Staram się rezygnować ze sztucznych probiotyków uzupełniających florę bakteryjną pysznymi i zdrowymi polskimi kiszonkami. Idąc na zakupy… czytam uważnie co wchodzi w skład produktu, który kupuję”.

PM:
Wszyscy wiemy, że odżywanie wpływa na formę… Jak więc trzeba jeść, by mieć FormęGalusa?

PG:
„Po pierwsze jadam często i dużo. Co powoduje, że mój organizm nigdy nie jest głodny i nie odkłada sobie pożywienia na później. To nie jest skomplikowane, rano dużo, nawet tłusto. Im później tym posiłki są mniejsze i lżejsze”.

PM:
Jak ludzie pytają o to jak zachować dobrą formę, to co odpowiada Piotr Galus?

PG:
„Mówię aby dogadać się ze swoim ciałem i pójść na kompromis. Aby od razu nie przechodzić na radykalne diety i ćwiczyć do utraty sił.

Każda zmiana musi następować stopniowo, tak aby nasza głowa i ciało powoli przyzwyczajały się do zmian a komfort życia zmieniał się na lepszy. Pierwszą zmianą zawsze jest wyrzucenie pieczywa i słodyczy z naszej diety, to one niestety odpowiadają za tak zwaną oponkę dookoła brzucha. Proponuję zmianę na wafle ryżowe lub pieczywo żytnie typu Wasa. I tak po kolei. Oczywiście więcej ruchu. Dużo spacerów, odwiedziny na siłowni, dobranie zajęć fitness pod swoje oczekiwania”.

PM:
Wielkie dzięki za rozmowę 🙂

Polecam blog Forma Galusa:
instagram.com/formagalusa
formagalusa.pl

Post Author: admin