8 powodów, dla których warto przejść na fleksitarianizm!

20 stycznia, 2020

Ograniczenie spożycia mięsa ma wiele korzyści. Dla naszej planety, dla zwierząt, ale i dla nas samych. Spisałem kilka z nich, by na szybko stworzyć katalog przydatny w dyskusjach na temat odżywiania.

1. ZWYKŁA ELASTYCZNOŚĆ

Jak wynika z nazwy fleksitarianizmu, najważniejszym plusem takiego sposobu odżywiania się, jest brak rygorystycznych zasad dotyczących mięsnych produktów. Twoim zadaniem jest ograniczać, a więc spożywać mniej mięsa niż w porównywalnym wcześniejszym okresie.

2. ŁATWOŚĆ UTRZYMANIA

Wiele raportów, w tym ten porównujący 35 najpopularniejszych diet, publikowany przez US News & World Report, daje fleksitarianizmowi ekstra punkty za to, że ludziom łatwo wytrzymać na tej diecie. Są bowiem i tak skomplikowane diety, że postanie na nich przez okres dłuższy niż dwa, trzy tygodnie wymaga zbyt wiele wysiłku. A jak się łatwo domyśleć, zwykle kończy się to pożegnaniem z nową dietą i powrotem do starych kulinarnych przyzwyczajeń.

3. PRZEPISÓW MNOGOŚĆ

Jak podkreśla wiele osób, dieta fleksitariańska to prawdziwe zatrzęsienie przepisów kulinarnych. Skoro świadomie ograniczamy mięso, to do naszej diety pasują przepisy każdej kuchni, zarówno te mięsne jak i bezmięsne. Ważne tylko, by kontrolować czy naprawdę zmniejszamy liczbę mięsnych dań.

4. RADOŚĆ NA WADZE

Ludzie nie jedzący mięsa ważą około 15% mniej niż Ci, którzy spożywają je często. Taki wniosek niesie za sobą przegląd 87 badań, który został opublikowany w Nutrition Reviews w 2006 roku.

5. ZDROWIE TO PODSTAWA

Redukcja mięsa w diecie jest absolutnie zgodna z nową piramidą żywienia. Tam też zmniejszono rekomendowaną ilość i rodzaje mięsa. Zachowując zasady owej piramidy można spokojnie powiedzieć, że odżywiamy się zdrowo.

6. DLA CUKRZYKÓW

Fleksitarianizm polecany jest tym, którzy muszą pilnować swojego poziomu cukru we krwi. Wspominane porównanie 35 popularnych diet, stworzone przez Amerykanów, plasuje fleksitarianizm na drugim miejscu dla cukrzyków, razem z dietą wegańską i DASH.

7. PROSTOTA KULINARNA

Niektóre diety wymagają specjalnych produktów w naszej kuchni. Ale w przypadku fleksitarianizmu nic oryginalnego nie trzeba kupować. Sugeruję tylko zwiększenie nasion, pestek czy roślin strączkowych w diecie, a tym, którzy jeszcze nie próbowali polecam na przykład zakup tofu.

8. KOSZTY BEZ SZALEŃSTW

Na końcu argument, który ważny jest dla naszego portfela. Otóż fleksitariańskie podejście nie wymaga wzrostu nakładów na to co jemy na co dzień. Jest raczej odwrotnie. Jeśli w pierwszej kolejności zrezygnujemy na przykład z mięsa czerwonego, a więc tego w sumie najdroższego, więcej kasy zostanie nam na inne wydatki lub jedzenie lepszej jakości. Owszem, wege parówki są droższe od tych zwykłych, mięsnych, ale umówimy się, że te mięsne dostępne obecnie na rynku to raczej produkt mięsopodobny, więc w sumie nie ma czego porównywać 😉


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


KontaktSklep