Dyniowy zawrót głowy

Wrzesień 29, 2017

To symbol jesieni. Coraz częściej także tej w kuchni. Sprawdźcie co o dyniach mówią naukowcy zanim wstawicie je do swojego menu. Czy „ dyniowy ”, znaczy dobry?

Co znaczy „ dyniowy ”?

Jak opisują to moje podręczniki do botaniki dynia jest rośliną użytkową z wieloma odmianami. Dynia zwyczajna może występować w wersji brodawkowatej, turbanowej, jabłkowatej czy jajowatej. Odmianą zwykłej dyni są kabaczki, czyli cukinie oraz patisony!

Dyniowe dania zdają się coraz bardziej podbijać jesień w polskich kuchniach. Osobiście polecam sprawdzony przepis na pyszną zupę smażoną i gotowaną na woku! Ale z dyni robi się też przecież placki, drożdżówki czy sosy. Smażona dynia to także świetny dodatek do ryb, takich jak łosoś czy na przykład dań z makaronem. Dla mnie, nie tylko jesienią, dynia kojarzy się z najlepszym dżemem jaki kiedykolwiek jadłem… czyli portugalskim dżemem dyniowym.

Co w dyni siedzi?

To co stosujemy w kuchni to owoce dyni. W 91,3 procentach składają się z wody. Mają także

  • 1,1% białka
  • 0,13% tłuszczu
  • 5,46% węglowodanów
  • 1,24% błonnika
  • 0,77% substancji mineralnych

Ze zdrowotnych właściwości dyń trzeba wymienić naprawdę sporo prowitaminy A, czyli karotenu. Ten w naszym organizmie przekształca się w witaminę A. Pojawiające się w mediach artykuły łączące dynię z prozdrowotnymi właściwościami dla naszych oczu są więc uzasadnione. Tym bardziej, że dynia zawiera także zeaksantynę i luteinę, równie ważne dla naszego wzroku substancje. Pamiętajcie, że dynie zawierają również witaminę B1, B2, PP oraz C.

Z kolei pestki dyni to wspaniałe źródło magnezu i dobroczynnych tłuszczów. Nieprzypadkowo robi się z nich olej, który idealnie nadaje się jako dodatek do zup czy sałatek.


Między innymi na podstawie książki „Rośliny użytkowe” Zbigniew Podbielkowski WSiP 1992

Reklama


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt