WHO wzywa do pozbycia się tłuszczów trans z żywności

Maj 14, 2018

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła program, który ma na celu walkę z tłuszczami trans w produktach spożywczych. A te są dodawane w margarynie, ciastach, wafelkach i innych przygryzkach, podobnie jak w rzeczach smażonych czy pieczonych.

Program jaki zaprezentowała Światowa Organizacja Zdrowia, czyli WHO, nazywa się REPLACE, czyli PODMIANA. Chodzi w nim o to, by producenci produktów spożywczych podmieniali w składzie tego co wytwarzają sztucznie utwardzane oleje roślinne, które pełne są właśnie tłuszczów trans. Działania rozpisane są do 2023 roku.

„WHO wzywa rządy państw do skorzystania z pakietu działań REPLACE w celu wyeliminowania wytwarzanych przemysłowo kwasów tłuszczowych trans z pożywienia”  mówi dyrektor generalny WHO dr Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Pakiet zamierać będzie pomysły na nowe przepisy prawne zakazujące użycia sztucznie przetwarzanych tłuszczów, systemy kontroli rynku spożywczego oraz promocji świadomości publicznej na temat zdrowia i właśnie tłuszczów trans. Tym bardziej, że w niektórych krajach już częściowo prowadzone są takie działania.

Generalnie rzeczy ujmując to kolejny argument nad postawieniem na naturalne produkty roślinne, w tym roślinne tłuszcze, czyli na fleksitariański, wegetariańskie czy wegańskie podejście.

Gdzie są tłuszcze trans?

Utwardzane tłuszcze roślinne, pełne tłuszczów trans, to sztucznie otrzymywane dodatki do wielu produktów spożywczych. Są one też w składzie wielu słodyczy, w tym kremów, ciastek, wafelków oraz produktów smażonych czy pieczonych. Niestety tak powstaje też margaryna. Na nasze szczęście już od 13 grudnia 2016, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE,  producenci żywności mają obowiązek podawania informacji na temat zabiegów przeprowadzonych na tłuszczach. Muszą oznaczać je w następujący sposób: rodzaj oleju lub tłuszczu (pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego) z informacją „całkowicie uwodorniony/utwardzony” lub „częściowo uwodorniony/utwardzony”. Czytajcie więc ulotki i unikajcie utwardzanych tłuszczów roślinnych!

Dlaczego utwardzane tłuszcze są złe?

Naturalnymi źródłami tłuszczów trans są na przykład produkty mleczne i mięso. I nie ma w tym nic złego, jeśli będziemy po fleksitariańsku ograniczać spożycie odzwierzęcych produktów, a więc i tym samym tłuszczów trans. Problem polega na tym, że w żywności są też tłuszcze poddawane sztucznej obróbce, te częściowo lub całkowicie utwardzane, które zawierają tłuszczów trans zbyt wiele.

„WHO szacuje, że każdego roku spożycie tłuszczy trans prowadzi do ponad 500 000 zgonów spowodowanych chorobami układu krążenia” – czytamy w komunikacie.

Tłuszcze trans to specyficzny rodzaj nienasyconych kwasach tłuszczowych. W ostatnich kilkudziesięciu latach ich użycie w produkcji żywności strasznie wzrosło. Bo dodane do składu przedłużają termin do spożycia i nadają delikatniejszej konsystencji. Niestety proces utwardzania tłuszczów roślinnych, na przykład tłuszczu palmowego, powoduje powstanie wersji trans, czyli tej szkodliwej. A niektórzy producenci mają to gdzieś!

Jak wynika z licznych badań, podobnie jak nasycone kwasy tłuszczowe, tłuszcze trans znacznie podwyższają stężenie „złego” cholesterolu (LDL). Jego nadmiar odkłada się w ścianach tętnic i powoduje miażdżycę, która prowadzi do zawałów serca i udarów.


Komunikat WHO znajdziecie tu:

http://www.who.int/news-room/detail/14-05-2018-who-plan-to-eliminate-industrially-produced-trans-fatty-acids-from-global-food-supply

Reklama


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt