Domowe zwierzęta a jadalne zwierzęta

Maj 29, 2018

Długo broniłem się przed napisaniem o tym kontrowersyjnym temacie. Ale jeden plakat mnie przekonał…

To prosty billboard, który zawisł gdzieś w USA. A daje wiele do myślenia. Też miałem dylemat gdzie człowiek stawia linię między domowymi zwierzęcymi przyjaciółmi a zwierzętami jadalnymi, które lądują na kuchennych stołach.

Ta wewnętrzna dyskusja jest ważna. Bo dostarcza argumentów w decyzji czy ograniczyć spożycie mięsa. To debata filozoficzno-kulturalna. Ale jej wynik, może zmienić wiele w Waszym życiu.

W naszej kulturze krowa, świnia i kurczak to jedzenie. Koń jest rzadkością na stołach, jakby balansował między przyjacielem, na którego barkach można jeździć a oryginalnym daniem ze specyficznych restauracji. Z kolei pies to dla nas zdecydowanie nie rodzaj potrawy. Ale na liście zwierząt, które w różnych częściach świata, są hodowane na mięso znaleźć można:

  • strusie
  • krokodyle
  • kangury
  • psy
  • koty
  • osły
  • konie
  • łosie
  • jelenie
  • lamy
  • wielbłądy
  • szczury
  • wiele gatunków owadów

Linia między tym z kim się przyjaźnimy a kogo jemy jest więc dla człowieka płynna. Nie będę Was pytać, gdzie Wy ją stawiacie. To debata osobista. Rozwiązaniem dylematu jaki rodzi się nam w głowie, jest redukcja i ostateczne porzucenie mięsnych potraw. To jedyne wyjście. Czasem to podstawowy argument w dyskusji o zmianie diety. I dobrze. Każdy powód jest dobry, jeśli prowadzi w dobrą stronę.

Reklama


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt