Ludzie, jedzcie zielone!

4 marca, 2020

Tyle się mówi o jedzeniu zieleniny. Ale czy zdajecie sobie sprawę z tego jakie są powody promowania właśnie tego koloru na naszych talerzach? Otóż jest ich sporo. Od wysokiej gęstości odżywczej, przez antyoksydacyjny chlorofil, po mnogość wyboru. Zobaczcie dlaczego warto jeść to co zielone!

Skoro mówią, że warto, dobrze jest sprawdzić dlaczego! Stąd dla poszerzenia mojej i Waszej wiedzy zebrałem argumenty, które warte są poznania. Udanej lektury.

Powód 1 – Chlorofil

Na lekcjach biologii powinniście wszyscy go poznać. To chlorofil odpowiada za zielony kolor roślin. Jest kluczowym elementem jednego z najważniejszych biologicznych procesów na naszej planecie. Pomaga w wytwarzaniu związków organicznych z materii nieorganicznej, przy udziale światła. A co chlorofil może zdziałać kiedy znajdzie się w naszym układzie pokarmowym?

Otóż ten związek chemiczny wspomaga układ pokarmowy. Jak wykazały badania redukuje ilość szczawianów wapnia i korzystnie wpływa na metabolizm. Jest silnym antyoksydantem, dzięki temu chroni organizm przed działaniem wolnych rodników. A to zwyczajnie spowalnia procesy starzenia się organizmu i zapobiega powstawaniu komórek nowotworowych. Jakiś czas temu naukowcy wykazali, że sok z trawy pszenicznej, niezwykle bogaty w chlorofil, może być pomocny w leczeniu zaburzeń niedoboru hemoglobiny, takich jak niedokrwistość.

Dietetycy zalecają chlorofil w procesie odchudzania. Stąd w aptekach znaleźć można tabletki z chlorofilem. Okazuje się bowiem, że może on sprzyjać utracie masy ciała oraz zachowaniu równowagi hormonalnej. Oczywiście zamiast tabletek ja polecam chlorofil w wersji bio, a więc z warzyw i owoców. Dlatego spójrzcie też na punkt numer 3.

Powód 2 – Gęstość odżywcza

To termin, który dopiero pojawia się w przestrzeni publicznej.  Oznacza wartość odżywcza produktu w odniesieniu do jego kaloryczności. Im więcej dany produkt zawiera w jednostce energii niezbędnych składników, tym większa jest jego gęstość odżywcza. Tym samym dostarcza więcej witamin i minerałów. Według wielu profesjonalnych rankingów zielone warzywa charakteryzują się największą gęstością odżywczą[1]. Co to oznacza?

Jeśli zjemy 1 kg zielonych warzyw to dostarczymy o wiele więcej niezbędnych nam substancji odżywczych niż jeśli mielibyśmy zjeść na przykład kilogram orzechów, nie mówiąc już o mięsie! Porównywalne do warzyw produkty mają bowiem dużą gęstość kaloryczną, a nie odżywczą.

Wśród tego co dobrego dostarczają nam rośliny znajdziemy między innymi:

FITOZWIĄZKI
To substancje, które są roślinnymi przeciwutleniaczami, a więc redukują szkodliwe działanie wolnych rodników, neutralizują szkodliwe substancje, mają działanie przeciwzapalne, zwalczają wirusy, bakterie i grzyby. Pomagają także w regulacji gospodarki hormonalnej oraz obniżają poziom cholesterolu.

KWAS FOLIOWY
A więc ważna witamina B9, która pełni wiele funkcji w organizmie. Między innymi, bierze udział w przemianach aminokwasów, jest niezbędna w procesie tworzenia nowych komórek, reguluje działanie układu nerwowego, uczestniczy w procesach krwiotwórczych, zapobiega miażdżycy i chroni przez pasożytami, zapewnia sprawne działanie wątroby, żołądka i jelit.

WAPŃ
Czyli podstawowy budulec kości i zębów. Niezbędny do prawidłowego działania komórek i całej przemiany materii. Ważny jest także w skurczach mięśni i krzepnięciu krwi.

BŁONNIK
To zestaw substancji obecnych w roślinach, które są kluczem w utrzymaniu prawidłowej wagi, spowalniając wchłanianie węglowodanów. Błonnik to także probiotyk, wspomagający dobre bakterie w naszym przewodzie pokarmowym. Obniża też poziom złego cholesterolu, poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci.

LUTEINA
Ta substancja chroni przed promieniowaniem UVA i UVB, poprawia uwodnienie i elastyczność skóry, normalizuje również pracę gruczołów łojowych.

Powód 3 – Mnogość wyboru

Komu zielenina kojarzy się tylko z niesmacznymi liśćmi lub ciągle tym samym na talerzu, tego warto przekonać, że dania w tym kolorze wcale nie muszą być nudne i niesmaczne.

Oto lista moich ulubionych zielonych roślin, które warto jeść:

  • Brokuł, sałaty (masłowa, rzymska i inne), kapusty (jarmuż, rukola, rukiew wodna, pekińska i inne), brukselka, cukinia, ogórek, groszek, cykoria, natka pietruszki, szczypiorek i zielona cebula, por, rzeżucha i świeże zioła, szpinak, botwina, zielona papryka, zielona fasola oraz zielony kalafior.

Do tego mamy przecież przepyszne zielone owoce:

  • Zielone jabłko i gruszkę, awokado, kiwi, limonka i zielone winogrona.

A jakie dania mogą powstać z zielonych roślin?

SAŁATKI
To podstawa mojej kuchni. Sałatka złożony z wielu produktów, na przykład z dodatkiem tofu, halloumi czy kaszy, może stanowić obiad! Forma lżejsza sałatki to z kolei świetny pomysł na zdrową kolację! Warto pamiętać o dodaniu zdrowego tłuszczu do sałatki. Proponuję oliwę lub na przykład olej lniany. Ten drugi tylko do sałatek na zimno!

ZUPY
Ja polecam zupy typu krem lub zwykłą jarzynową. Zupa to poza gotowaniem na parze, jedyna forma zachowania wszystkich substancji rozpuszczalnych w wodzie, które chcemy zjeść. Nie powinno się gotować nic w wodzie, jeśli tej wody potem nie jemy. Ważne jest dobre przyprawienie zupy, co jeszcze zwiększa jest właściwości odżywcze, a dodatkowo powoduje, że jesteśmy bardziej syci!

PASTY
Pesto i inne cuda tworzone z zielonych składników to świetny sposób na śniadanie. Zamiast masła, stworzone z oliwą dają super podstawę śniadanie bez mięsa!

KOKTAJLE
Jeśli komuś nie smakuje jarmuż lub szpinak w wersji liściastej może spróbować go posiekać. A dokładniej zblendować, na przykład z owocami. Najlepiej pasuję do koktajli banany, bo powoduję, że nasz koktajl staje się smoothie 😊

[1] Ranking: https://www.drfuhrman.com/content-image.ashx?id=73gjzcgyvqi9qywfg7055r


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt

Polub moje kanały

Polityka prywatności

Blog prowadzony przez HUB OF SOLUTIONS PAWEŁ MARCINIAK ulica Szronowa 24/5 60-375 Poznań
Numer NIP 7811770149 Numer REGON 301463721