Naukowcy twierdzą, że borówki odmładzają

Sierpień 26, 2019

To wcale nie magia. Brytyjscy naukowcy stwierdzili, że właśnie sok jagodowy/borówkowy ma największe właściwości odmładzające. Jak to możliwe?

Skoncentrowany sok z borówki, tej amerykańskiej lub zwykłej polskiej jagody, koktajl borówkowy czy jagodowy albo samodzielnie wyciśnięty z tych owoców sok – to najprostsze rozwiązania na zachowanie młodości. Tak przynajmniej wynika z badań naukowców z Uniwersytetu w Exeter w Wielkiej Brytanii.

Przypomnę, że borówki/jagody pełne są flawonoidów, które mają świetne właściwości przeciwzapalne oraz przeciwutleniające. To takie super antyoksydanty.

Magiczny sok z jagód?

Jak czytamy w publikacji z 2017 roku, grupa naukowców badała przez wiele tygodni 26 dorosłych osób. 12 z nich otrzymywało codziennie 30 ml soku, czyli odpowiednik 230 gramów borówek. Pozostałe 14 osób dostawało placebo, a więc byli przekonani, że piją to samo, co pozostali, choć wcale tak nie było.

Przed i po okresie badania uczestnicy eksperymentu przeszli szereg analiz. Robiono im testy poznawcze, skany pracy mózgu i monitoring ciśnienia krwi mózgowej. Co się okazało?

Po 12 tygodniach każda osoba z grupy badawczej (pijących sok z borówek amerykańskich) miała znacznie polepszoną aktywność mózgu w badanych obszarach od osób z grupy placebo (którym tylko wydawało się, że taki sok spożywają).

„Funkcje poznawcze mózgu osłabiają się z wiekiem, ale już nasze wcześniejsze badania pokazały, że te funkcje są lepiej zachowane w starszym wieku u tych osób, których dieta oparta jest o rośliny. A w tych badaniach pokazaliśmy, że wystarczy 12 tygodni i 30 ml skoncentrowanego soku borówkowego, by poprawić przepływ krwi w mózgu, jego aktywność, a nawet w zdrowych, starszych osób polepszyć pamięć  – mówi dr Joanna Bowtell, szefowa Wydziału Sportu i Zdrowia Uniwersytetu w Exeter.

Co ciekawe, by badania oddawały rzeczywiście siłę tego owocowego soku, wykluczono z nich te osoby, które na co dzień jedzą dużo warzyw i owoców, a wszystkim badanym kazano pozostać przy dotychczasowej diecie.

Na podstawie: http://www.exeter.ac.uk/news/research/title_572581_en.html


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


KontaktSklep