Jaki jest Waszym zdaniem najlepszy argument przekonujący ludzi do ograniczania spożycia mięsa? 🌍 Czekam na komentarze na FB i INSTA do 20 sierpnia do 23:59
Wydawałoby się, że moda na styl wege, czy choćby wzrastające zainteresowanie fleksitariańskim podejściem do życia, przynajmniej zahamują wzrost konsumpcji mięsa na Ziemi. Niestety jest inaczej. Dane ze świata i z Polski wskazują, że produkcja mięsa masowo rośnie.
Coraz więcej krajów wprowadza zasady, które zmieniają stołówki we fleksitariańske miejsca. Ustawowa opcja bezmięsna na lunch czy obiad to wymóg, który ułatwia życie wegetarianom, ale i daje szanse tym, którzy ograniczają mięso. Trend zainicjowali Portugalczycy, a w Polsce? już pomagam, by ów trend zaistniał?
To wynik ciekawych badań porównawczych na sporej grupie osób. Po raz pierwszy badano tych, którzy mięso jedzą w niewielkich ilościach. I tu też wykazano, że spożywanie nawet małych ilości czerwonego i przetworzonego mięsa zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci.
W 2009 roku sir Paul McCartney z córkami Mary i Stellą rozpoczął namawianie ludzi do niejedzenia mięsa w jeden dzień w tygodniu. Ich Poniedziałki Bez Mięsa to dziś wielka część fleksitariańskiego ruchu.
I czar prysł. Od lat wierzono bowiem, że drób nie wypływa tak niekorzystanie na metabolizm tłuszczów w naszym organizmie, jak choćby wołowina. Zobaczcie jak naukowcy doszli do nowych wniosków.
Wiem, że tytuł brzmi dziwnie, ale to prawda. Już rok temu pisałem o tak zwanych ?niemożliwych burgerach?, czyli daniu, które jest roślinne, ale w smaku mięsne. Produkty zwane z angielskiego ?Beyond Meat? (ponad mięso) trafiły w końcu do Poznania. Musiałem więc sprawdzić jak smakują.
Media opanowała informacja, że Polacy jedzą coraz mniej mięsa. Redakcje TVN i TVN24 od razu wyszukały, że ten trend ma konkretną nazwę. Stąd telefon do mnie i nagranie, które stało się częścią dwóch materiałów telewizyjnych.
Spośród kilkudziesięciu diet amerykańscy naukowcy wybrali trzy najlepsze. To dieta śródziemnomorska, dieta DASH oraz fleksitarianizm! Zobaczcie jak uzasadnili Oni swój wybór!
Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.
Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.