19 kwietnia to Dzień Czosnku

Kwiecień 19, 2017

Czosnek to taki naturalny antyoksydacyjny antybiotyk. Już tłumaczę co to znaczy…

Z łaciny to Allium sativum. Czosnek jest rośliną cebulową. Ma naprawdę sporo witaminy C. Tylko trochę mniej niż cytryna, bo 31 mg na 100 g świeżego produktu. A ta witamina to substancja antyoksydacyjna, czyli ma właściwości przeciwutleniające. To znaczy, że wspomaga mechanizmy obronne naszych komórek. Dokładniej rzecz ujmując, antyoksydanty neutralizacją wolne rodniki poprzez przyłączenie do nich brakującego elektronu. Bez tego nasze komórki tracą w procesie utleniania wiele elektronów, co je zwyczajnie uszkadza. Badania sugerują, że ów proces utraty elektronów, można opisać jako starzenie się komórek. Dlatego dobroczynne właściwości przeciwutleniaczy wykorzystuje się między innymi w środkach prewencyjnych, w zapobieganiu licznym chorobom, takim jak nowotwory, chorobie niedokrwiennej serca a nawet chorobie wysokościowej.

Czosnek to także dobre źródło witamin z grupy B, szczególnie witaminy B1. Wśród składników mineralnych ma on dużo potasu, żelaza, magnezu i fosforu.

Ząbki czosnku zawierają specyficzny olejek lotny, zwany zresztą czosnkowym. Składa się on między innymi z alliiny i enzymu allinazy. Ten enzym po roztarciu czosnku zamienia allinę w allicynę, czyli związek o bardzo charakterystycznym zapachu i bakteriobójczych oraz antygrzybiczych właściwościach. Stąd o czosnku mówi się, że to naturalny i łagodny antybiotyk! Ale też właśnie dlatego babcia zawsze mówiła, żeby czosnek rozgnieść przed zjedzeniem! Im bardziej go posiekamy, tym więcej allicyny powstanie 🙂

Poza tym, jak stwierdzili naukowcy, czosnek zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, chroniąc także przed zgagą. Działa również przeciwskurczowo, co wpływa korzystnie na drogi oddechowe.


Według wielu wskazań czosnek może być trujący dla psów i kotów, więc uważajcie!


Nikt chyba do końca nie wie skąd się wzięło w kalendarzach święto pod nazwą Dzień Czosnku, ale skoro już jest to może wyjdzie nam na zdrowie 🙂

Polecam

Reklama


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt