Pomidor pełen zdrowia

Sierpień 18, 2017

To nie warzywo, a klasyczny owoc. Naukowcy twierdzą, że ma świetne właściwości prozdrowotne. Zebrałem więc Ich dane i potwierdzam, że twierdzenie – pomidor pełen zdrowia – jest prawdziwe!

Inspiracją do zebrania danych naukowych o właściwościach pomidorów, były czerwone owoce na pomidorowych krzakach jakie pojawiły się na moim balkonie. I tu raz jeszcze podkreślę słowo „owoce”, bo jako magister biologii nadal mam problem ze zrozumieniem, dlaczego uznaje się je za warzywa 🙂

Wracając jednak do sedna moich treści, przedstawiam kilka ciekawostek o pomidorach jakie znaleźć można przeglądając publikacje naukowe.

Pomidor pełen zdrowia: na raka i serce

Słowem kluczowym w informacjach o prozdrowotnych właściwościach pomidorów jest likopen. To specyficzny przeciwutleniacz. Badania pokazały, że przy wysokim jego stężeniu w surowicy (24,8–57,4 µg/dl) aż o 45% spada ryzyko rozwoju nowotworu prostaty, porównując z osobami, u których to stężenie jest niskie (0,5–10,7 µg/dl). A naukowcy potwierdzili też, że podobnych działań nie ma dla innych substancji z tej grupy związków. Więc stwierdzenie, że to akurat związek z pomidorów jest tu kluczowy, wydaje się prawdziwe.

Inne badania wskazują, że jedzenie dużych ilości pomidorów zmniejsza ryzyko rozwoju chorób układu krążenia. To dlatego, że u badanych z dużą ilości likopenu w organizmach zaobserwowano  wolniejsze odkładanie się płytek miażdżycowych w naczyniach krwionośnych.

Sos pomidorowy lepszy od świeżego pomidora

To może wydawać się paradoksalne, ale wspomnianego wcześniej likopenu w formie najbardziej przyswajalnej dla nas, jest więcej w sosie pomidorowym niż w zerwanym właśnie z krzaka pomidorze. Powód? Jego ilość w pomidorowej masie wzrasta przy obróbce termicznej. Potwierdziły to też niektóre badania porównujące ilość likopenu we krwi osób, które jadły przede wszystkim pomidorowe przetwory z tymi, którzy spożywali świeże owoce.

Ekologiczny czy konwencjonalny?

I tu kolejny, ale tylko na pozór, paradoks. Każdy biolog wie, że warunki w jakich rozwijają się rośliny mają wpływ także na ich skład chemiczny. Poza tym w przyrodzie nie ma tylko dobrych lub tylko złych warunków. Stąd nie dziwią mnie wyniki badań opisanych w 2008 roku przez naukowców ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Otóż wynika z nich, że pomidory z upraw ekologicznych zawierały więcej suchej masy, cukrów, witaminy C, beta-karotenu, flawonoli i kwasów fenolowych. Natomiast owoce pomidorów uprawianych konwencjonalnie miały więcej kwasów organicznych oraz likopenu!

Przeprowadzono też analizę przecieru pomidorowego. Te wyniki też dają do myślenia. Przecier z pomidorów konwencjonalnych jest bowiem ogólnie bogatszy w składniki, ale tym razem to sok przecierowy ekologiczny charakteryzował się wyższą zawartością suchej masy, witaminy C i likopenu.

Nasuwa mi się wniosek, że z punktu widzenia wspominanego likopenu, lepszy jest przecier z ekologicznych pomidorów, ale na sałatkę lepiej wziąć pomidory uprawiane konwencjonalnie. Trudno jednak powiedzieć czy ekologiczny  czy może konwencjonalny owoc bardziej zasługuje na tytuł: Pomidor pełen zdrowia 🙂

Co jeszcze ma w sobie pomidor?

Owoce pomidora to skarbnica minerałów i witamin. Jest w nich sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, kobalt, miedź, cynk, fosfor, fluor, chlor, jod, karoten. A z witamin: K, B1, B2, B6, C, PP. Pomidory zawierają też kwasy: pantotenowy, foliowy, szczawiowy oraz biotynę. Co ciekawe mają też w sobie śladowe ilości innych substancji, m.in. nikotyny!

Czy wiecie, że?

Pomidory dotarły do Europy dopiero po 1492 roku, czyli po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. A tak w ogóle to rośliny te pochodzą z zachodniej części Ameryki Południowej.


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt