Weganizm i kulturystyka, czyli życie Adama Kuncickiego

17 grudnia, 2019

Każdym swoim zdjęciem Adam obala stereotypy. Został ochrzczony tytułem: “Pierwszy w Polsce wegański kulturysta”. Świetnie pokazuje, że bez mięsa i w ogóle odzwierzęcych produktów można nie tylko żyć zdrowo, co jeszcze wygrywać kulturystyczne zawody! Poznajcie Adama Kuncickiego.

Kiedy miał 6 lat robił pompki i brzuszki, a od 12 roku życia zaczął treningi na siłowni. Dziś dwudziestokilkuletni Adam Kuncicki jest ambasadorem kulturystyki i zdrowego trybu życia, opartego o dietę pozbawioną odzwierzęcych produktów.

„Od jedzenia zależy to jak wyglądam, jak się czuję i w jakim stanie znajduje się moje zdrowie. Buduje więc ono moją przyszłość na fundamentalnych płaszczyznach”

Adam jest weganinem i na co dzień często odpowiada na pytania dotyczące tego jak bez mięsa zmienić swoją sylwetkę!

Paweł Marciniak
Nie będę pytać czy dieta roślinna może dostarczyć odpowiedniej ilości białka, bo wiemy, że oczywiście może, ale czy zdarzają Ci się dyskusje na ten temat i powątpiewania? Jak myślisz skąd one się biorą?

Adam Kuncicki:
Z reguły ludzie są bardzo zdziwieni, gdy mówię im, że nie jem ani mięsa, ani innych żadnych produktów odzwierzęcych. Pewnie w takich chwilach chcą powiedzieć: „No ale jak to?! Przecież weganie powinni być niedożywieni i słabi…”. Ale oczywiście patrząc na mnie, tylko sobie tak pomyślą. Takie myślenie bierze się z tego, że mój sposób odżywiania odbiega od schematów, tradycji, dla większości jest to taka awangarda, dlatego ludzie nie maja o tym pojęcia, kierują się stereotypami, są bardzo zamknięci na zmiany.

Paweł:
O czym powinien pamiętać ktoś, kto chce trenować i jednocześnie przejść na wegańską dietę?

Adam:
Odżywianie się roślinami ma bardzo dużo zalet, ale jak każdy typ odżywiania, ma także i małe wady. Dieta składająca się z nieprzetworzonych produktów roślinnych zawiera bardzo dużo błonnika, odpowiedzialnego za sytość, a takie posiłki są także większe objętościowo. Dlatego będąc zdrowo odżywiającym się weganinem/wegetarianinem nieco trudniej przytyć, a łatwiej zgubić kilogramy. Dla mnie to ogromna zaleta, ponieważ nawet podczas okresu budowania masy mięśniowej, cały czas jestem w dobrej formie, a okres redukcyjny trwa dosłownie chwilę. Jednak osoba, której jest trudno przytyć, będzie musiał bardziej przyłożyć się diety. Ale oczywiście dla chcącego, nic trudnego. Są nawet strongmani-weganie. Postawa to podstawa.

Paweł:
Jakie są Twoje ulubione dania wegańskie?

Adam:
Znajomi śmieją się, że robię sobie do jedzenia codziennie to samo. A to dlatego, że jem dużo i często (nawet 7 razy dziennie i 4 000 kcal), więc zwyczajnie nie chce mi się kombinować. Dlatego moje ulubione danie, które codziennie zjadam kilka razy, to soczewica, z kaszą, nasionami słonecznika, suszonymi grzybami, suszonymi warzywami (naturalna ,,wegeta”) i świeżymi warzywami, najczęściej są to pomidory ze szpinakiem. Od jedzenia zależy to jak wyglądam, jak się czuję i w jakim stanie znajduje się moje zdrowie. Buduje więc ono moją przyszłość na fundamentalnych płaszczyznach. Dlatego ta codzienna porcja wyborów zawsze jest bombą odżywczą, jest zdrowa i naturalna.

Paweł:
A jak to jest być wegańskim kulturystą?

Adam:
Daje to sporo satysfakcji, bo dla sporej grupy osób wciąż wydaje się to nieosiągalne. Gdy mówię: ale ja nie biorę sterydów i jem same rośliny. Śmieją się, bo myślą, że sobie żartuję lub kłamię. Albo są mega zdziwieni i pełni podziwu, bo dają sobie wszystko wytłumaczyć.

Paweł:
Jak byś opisał instrukcję, na to jak stać się wegańskim kulturystą?

Adam:
Dla mnie było to nie lada wyzwanie, ponieważ nie było wcześniej w Polsce weganina-kulturysty. Dlatego musiałem się wszystkiego nauczyć sam i nie miałem z kogo brać przykładu. Teraz wystarczy, że ktoś odwiedzi moje social media i zobaczy jak ja to robię. A jak się nim stać? Pierwsza rada, która mi przychodzi do głowy, to nie szukać zamienników mięsa/nabiału, tylko jeśli jest się kulturystą, łączyć odpowiednio aminokwasy, np. strączki ze zbożami, by uzyskać pełen aminogram. Natomiast jeśli nie jesteśmy sportowcami, nie warto sobie zawracać tym głowy.

Paweł:
Jakie argumenty Twoim zdaniem najlepiej działają w dyskusji w świecie kulturystów w przekonywaniu Ich do weganizmu?

Adam:
Większość kulturystów jest dość świadoma w zakresie żywienia. Dlatego często wiedzą jakiej jakości mięso i produkty odzwierzęce mamy w dzisiejszych czasach. Wydaje mi się, że to u nich jest najczęstszym argumentem w przekonywaniu ich do tego, aby ograniczali ich spożycie, a przekonali się do roślin. Coraz więcej sportowców sylwetkowych robi sobie dni bez mięsa lub zamienia produkty mleczne na wegańskie, np. guru kulturystyki Dave Palumbo, czy nasz rodak – Piotr Borecki piją mleka roślinne.

Paweł:
Dzięki wielkie za rozmowę.


Polecam FB Adama: https://www.facebook.com/Kuncicki/


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


KontaktSklep