Gorzka prawda o słodkich kremach

Grudzień 6, 2016

Czyli o tym, jak NIEzdrowe mogą być czekoladowe smarowidła

Nie okryje tu Ameryki. Może nawet będę nudny. Ale czasem warto powtórzyć coś po kilka razy, by jak największa rzesza ludzi dowiedziała się i zapamiętała, że to co jedzą nie jest warte Ich zdrowia.

Codziennie trafiają do nas komunikaty reklamowe mówiące o smacznych i pożywnych produktach, którymi warto posmarować rano chleb. Pewnie są i takie, które rzeczywiście można polecić. Ale by być pewnym najlepiej spojrzeć na etykietę.

W słynnych kremach czekoladowych czekolady i orzechów (a więc tego co warto spożywać) jest jak na lekarstwo. Średnio to około 20 do 30%. Co więc jemy?

To słynna grafika znaleziona w sieci. Niestety mówi prawdę o najsłynniejszym czekoladowym smarowidle:

Krem czekoladowy to więc często olej palmowy wymieszany ze zwykłym cukrem, z odrobiną czekolady i orzechów. Hello! Słaby i tani olej oraz zwykły biały cukier? To jakość poniżej wszelkich oczekiwań. Dobrze, że producenci wycofali się ze sloganów reklamowych, mówiących o tym, że to coś na zdrowy poranek dla dzieci.

Etykieta, które przeraża

Reklama


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt