Nowe mięso bez mięsa, którego warto spróbować!

22 czerwca, 2020

Ciekawy skład, budzący zaufanie wygląd i smak, który jest radością dla podniebienia. Spróbowałem dwóch produktów firmy Goplant, opisanych w krótki i konkretny sposób. To dania „zamiast kurczaka” i „zamiast wołowiny”.

ZAMIENNIK TO SŁOWO KLUCZ

Dyskusję o tym, czy to dobrze, że produkt roślinny przypomina mięso, pozostawiam innym. Skupiam się tu na zaletach tego rozwiązania, bo spora część klientów właśnie tak rozumie słowo „zamiennik”. Produkty Goplant idealnie pasuję do osób, które szukają ciekawych sposobów na to, by pozostawić na talerzu smak, konsystencję i wygląd swoich dań, ale jednocześnie zrobić krok w stronę roślinożerności.

Kurczak i wołowina to przecież też ważne hasła w mięsnym świecie. Kurczak stał się podstawowym produktem dla osób zwiększających masę oraz głównym mięsem dzieci. W USA nawet nie jest uważany za mięso, bo Amerykanie często piszą „meat and chicken”. Z kolei wołowina to przykład jednego z produktów o największym śladzie węglowym, a więc ekologiczny koszt jej wyprodukowania stanowi tragedię dla planety! Nie mówiąc już o zdrowiu, bo wołowina często występuje w publikacjach naukowych w kontekście raka układu pokarmowego czy problemów gastrycznych.

Teraz polscy mięsożercy mogą zaznać wolności! Mają wybór. Oparte o białko roślinne produkty Goplant spełniają wiele wymogów, by nazwać je dobrymi zamiennikami kurczaka czy wołowiny.

ZAMIAST WOŁOWINY

12,8 gramów białka na 100 gramów produktu. Sporo żelaza i witaminy B12. Opis produktu, który można używać „zamiast wołowiny” zaczyna się ciekawie. Całość jest wegańska. I zawiera aż 7,9g błonnika na 100g.

Producentom tego spożywczego dzieła udało się nawet upodobnić go do wołowego burgera. I właśnie w tej formie jest on sprzedawany. Co do smaku, napiszę wprost: dla mnie bomba! Ale zaznaczę, że nie w kontekście porównania z prawdziwą wołowiną, bo wołowe burgery nie są w moim menu.

Skład produktu też wygląda dobrze. Poza wspominanym błonnikiem, żelazem i B12, burger „zamiast wołowiny” Goplant, składa się z wody, białka z soi i pszenicy, oleju kokosowego i słonecznikowego, metyloceluloza jako zagęstnika, sproszkowanego buraka, soli, przypraw, skrobi pszennej oraz ekstraktu ze słodu jęczmiennego.

Mój sposób przygotowania burgera „zamiast wołowiny” został zainspirowany przez pewną panią w piekarni. Chciałem kupić dobre, klasyczne bułki do burgerów, a starsza ekspedientka zasugerowała pyzy! Jeśli nie kojarzycie pyz, to może słowo pampuchy lub duże kluski będzie tu właściwsze. Niezależnie od terminologii przepis wyszedł niesamowicie interesująco.

ZAMIAST KURCZAKA

Ilość białka w tym wegańskim produkcie zadowoli każdego, kto akurat ćwiczy na masę! 19,7 gramów na 100g to imponujący wynik. Do tego błonnik (6,4g) i mało węglowodanów czy soli.

Produkt Goplant „zamiast kurczaka” składa się z wody, białka sojowego i oleju słonecznikowego.

Wyglądem przypomina lekko przyprawione fragmenty piersi z kurczaka. Jeśli staną się one częścią gulaszu czy kebabu, to myślę, że wielu mięsożerców nie zauważy różnicy! A ta pomyłka wyjdzie im decydowanie na zdrowie.


Cześć, mam na imię Paweł

Z wykształcenia jestem magistrem biologii i dziennikarzem. Od 2016 roku mówię również o sobie: fleksitarianin. Trochę to wyszło z przypadku, kiedy natknąłem się na ten termin gdzieś w sieci. Nagle okazało się, że przez całe życie pasowałem do definicji, której nie znałem.

Na blogu dzielę się swoją wiedzą dotyczącą ograniczenia jedzenia mięsa, bo wiem, że nie jest to łatwy temat. Codziennie szukam kulinarnych inspiracji i śledzę rozwój naukowej wiedzy o dietach, żywieniu i ochronie środowiska naturalnego.


Kontakt

Polub moje kanały

Polityka prywatności

Blog prowadzony przez HUB OF SOLUTIONS PAWEŁ MARCINIAK ulica Szronowa 24/5 60-375 Poznań
Numer NIP 7811770149 Numer REGON 301463721